niedziela, 16 kwietnia 2023

Wrzask mody - Buty, które się rwą do biegu

 


Adolf Dassler robił swoje kolce z brezentu dla słynnych gwiazd sportowych, takich jak lekkoatleta Jesse Owens.

 W latach 40. uznał, że buty biegowe muszą być mocniejsze, aby zdołały wytrzymać ten nieustanny łomot, jakiemu są poddawane na bieżni. Dodano zatem do nich trzy pasy skór. Takie były początki adidasów. 


Firmy obuwnicze Adolfa  stały się wkrótce znane jako Adidas i Puma – a jego buty nadal biegają i zwyciężąją! Adidasy odniosły sukces, ponieważ były wygodne. Dla wielu ludzi stały się prawdziwym krzykiem mody.



Takie buty nie tylko dodają krokom sprężystości i chronią stopy przed gwałtownymi zderzeniami z nawierzchnią. Dzięki nim można  wygrać bieg albo uciec przed kimś, z kim nie ma się ochoty spotkać. Jak się jednak okazuje, nie powinny być zbyt szpanerskie, bo moda potrafi również wpędzić w kłopoty. 



W kwietniu 1983 roku Alfred E. Acree uciekał przed  policją w hrabstwie Charles, w Wirginii, w USA. Szeryf chciał go przesłuchać na okoliczność pewnych nielegalnych operacji, w które Acree był zamieszany. Alfred nie był w nastroju do rozmowy, więc uciekł w lasy. Było już ciemno, ale policja nie miała żadnego problemu ze złapaniem zbiega. Przestępca poruszał się w supermodnych „świetlnych” adidasach, których podeszwy jarzyły się maleńkimi światełkami. W mroku leśnych ścieżek jaśniały jak kwiat paproci      i gliny miały ułatwioną robotę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz