środa, 28 kwietnia 2021

2 maja Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej




Ustanowienie  Święta

15 października 2003 do laski marszałkowskiej wpłynął poselski projekt  (autorstwa  posła  Edwarda Płonki ) zmiany ustawy  o godle,   barwach   i hymnie RP, ustanawiający m.in. Dzień Flagi RP. Co wynika z uzasadnienia ustawy wprowadzającej święto, wybór dnia 2 maja nie był przypadkowy – chodziło o dzień, w którym Polakom towarzyszą refleksje o szczytnych kartach historii Polski, wypełnienie wolnego dnia pomiędzy świętami narodowymi oraz podkreślenie obchodów Światowego Dnia Polonii. 



W toku prac legislacyjnych Senat RP w uchwale z dnia 12 lutego 2004 zaproponował poprawki m.in.: zastąpić Dzień Flagi RP Dniem Orła Białego, uznając godło za naczelne spośród symboli RP. Ostatecznie Sejm odrzucił poprawkę i 20 lutego 2004 ustanowił Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Tego samego dnia obchodzony jest Dzień Polonii i Polaków za Granicą.







1















niedziela, 18 kwietnia 2021

Edgar Allan Poe

 

Edgar  Allan  Poe (19 I  1809  - 7  X  1849)

Mroki  podświadomości,  majaki  z  pogranicza  jawy i snu, chorobliwe halucynacje – z takiej materii zaledwie trzydziestoletni pisarz stworzył światowy kanon literatury grozy. Setki twórców czerpią z niego natchnienie do dziś.

Klasykiem literatury amerykańskiej został dopiero w kilkadziesiąt lat po śmierci. A umierał w przekonaniu, że jego życie było pasmem niepowodzeń. Ojciec porzucił rodzinę tuż po jego narodzinach, a matka zmarła, gdy Edgar miał zaledwie dwa lata. Osierocony chłopiec został przygarnięty przez bezdzietne małżeństwo. Nie znalazł tam jednak rodzinnego ciepła, którego tak potrzebował, i dlatego uciekał w krainę fantazji. Niestety z wiekiem wynajdywał coraz to nowe sposoby ucieczki od rzeczywistości. 



W trakcie studiów na uniwersytecie stanowym w Charlottensville zdobywał wysokie oceny, ale jednocześnie coraz częściej  zaglądał  do    kieliszka    i , by  zarobić  na  hulaszczy  tryb  życia,  wciągnął się w hazard. Szybko popadł w długi, a gdy ojczym nie chciał ich spłacać, Edgar, który z każdym rokiem stawał się coraz bardziej porywczy, porzucił studia. Miał nowy pomysł na życie – został pisarzem. W Bostonie, dokąd się przeniósł, udało mu się zadebiutować tomikiem poetyckim „Tamerlan i inne wiersze"„. Odzew czytelników i krytyki był nikły, za to przybrani rodzice odzyskali nadzieję, że młodzieniec się wreszcie ustabilizuje. Zgodzili się nawet finansować jego kolejne zdumiewające posunięcie: studia w prestiżowej akademii wojskowej w West Point. Niestety, Edgar i tu wytrzymał tylko dwa lata.





Rozgoryczony ojczym wstrzymał wypłacanie młodzieńcowi nawet skromnej pensyjki. A Poe po serii perypetii wyruszył na podbój Nowego Jorku. Towarzyszyła mu niespełna 14-letnia kuzynka, Virginia Klemm, którą pojął za żonę. Opublikował przychylnie przyjętą  powieść  „Opowieść  Artura  Gordona Pyma z Nantucket”  i serię opowiadań dla popularnych magazynów. Tematem była zbrodnia,   tajemnica  i   niesamowitość,   tyle   że ujęte  z  inwencją  i wyobraźnią, jakiej u gazetowych autorów nie widywano. Powstała też opowieść detektywistyczna „Morderstwo przy Rue Morque”, na której będą się wzorować następne pokolenia autorów powieści kryminalnych, z Arturem Conan Doyle’em, twórcą postaci Sherlocka Holmesa, na czele. Zainteresowanie szyframi zaowocowało opowiadaniem „Złoty żuk”, jednym z najważniejszych dzieł w historii literatury grozy. Poe zaczynał być sławny i czytany. Jego radość nie trwała jednak długo. W 1847 roku zmarła ukochana żona, a niechętne mu środowisko nowojorskich pisarzy, które bez litości ośmieszył w serii satyrycznych artykułów, zastosowało wobec niego cichy, ale skuteczny bojkot. Poe po raz kolejny znalazł się na życiowym zakręcie. Czytelnikom jego niesamowite historie już się opatrzyły. On sam pogrążał się w depresji, którą próbował łagodzić alkoholem i narkotykami. Nieprzytomnego znaleziono go pewnego październikowego dnia 1849 roku na jednej z ulic Baltimore. Po przewiezieniu do szpitala nie odzyskał przytomności. Spekulacje co do przyczyny śmierci pisarza, lubującego się w grozie i tajemnicy, trwają do dziś.

 



niedziela, 11 kwietnia 2021

Z serii: Wrzask mody - Szapoklak

 
Szapoklak








Szapoklak – ten rodzaj kapelusza stanowił składaną wersję cylindra. Niektóre były zrobione z gumy, inne zaś zaopatrzono w mechanizm sprężynowy, pozwalający je stosownie spłaszczyć, by zmieściły się pod fotelem. Właściciele mogli podziwiać spektakl operowy lub teatralny bez obawy, że zasłonią komuś widok. Niektóre cylindry miały wewnątrz kieszenie. Lekarze na przykład przechowywali tam stetoskopy; złodzieje – skradzione fanty. Znana była historia pewnego cwaniaka, który ukradł na targu masło i ukrył je pod kapeluszem. Zdradziły go jednak strużki stopionego tłuszczu, spływające mu po twarzy.







środa, 31 marca 2021

Święta Wielkanocne

 


Wielkanoc

Wielkanoc – Święto Zmartwychwstania Pańskiego rozpoczyna się jutrznią(rezurekcją) – trzygodzinną mszą połączoną z procesją. Dawniej odprawiano ją w nocy z soboty na niedzielę. Dziś odbywa się ona we wczesnych godzinach rannych. Niezmienne pozostały natomiast towarzyszące tej uroczystości wystrzały petard, fajerwerki. Są one symbolem zwycięstwa życia nad śmiercią i podkreślają radość ze zmartwychwstania Jezusa. 





Po rezurekcji, w gronie  rodzinnym,  dzielono się  jajkiem i spożywano uroczyste śniadanie nazywane także obiadem bez dymu. Tego dnia nie wypadało gotować, przygotowywano więc dania , które nie wymagały gotowania. Wyjątek stanowił  różny od postnego, tłusty żur z białą kiełbasą. Po śniadaniu, ku wielkiej radości dzieci obdarowywano je tzw. „zajączkami”. Były to najczęściej słodycze, lukrowane ciastka, później czekoladowe zające. Jednak największe znaczenie przypisywano wielkanocnemu jajku. Było ono symbolem odradzającego się życia oraz nadziei, którą dał wszystkim ludziom Chrystus, zmartwychwstając po swojej okrutnej męce i śmierci. Właśnie dlatego świąteczne stoły zdobią  przepięknie dekorowane jajka (gładkie, czyli kraszone oraz zdobione: malowane, pisane, skrobane, oklejane).

Z drugim dniem Wielkanocy  związany jest obyczaj zwany śmigusem-dyngusem lub lanym poniedziałkiem. W wytwornym towarzystwie zabawa ta przebiegała nieco łagodniej niż na wsi, chociaż jak pisał Jędrzej Kitowicz, : „(…) gdy się rozswawolowała kompania, panowie i dworzanie, panie, panny, nie czekając dnia swego, lali jedni drugich wszelkimi statkami jakich dopaść mogli; hajducy i lokaje donosili cebrami wody, a kompania dystyngowana, czerpając od nich, goniła się i oblewała od stóp do głów, tak iż wszyscy zmoczeni byli, jakby wyszli z jakiego potopu”.


 

Z okazji ŚWIĄT WIELKANOCNYCH

serdeczne życzenia mocy w codziennym   życiu,

nadziei  w   chwilach  trudnych

mądrości, która  wskazuje  drogę

oraz  radości  na  każdy  dzień







 

 


środa, 24 marca 2021

Carl Larrson


 

Carl Larsson (1853-1919) to jeden z najważniejszych szwedzkich malarzy. Jego styl uformował się pod wpływem ruchu artystycznego o nazwie Arts and CraftsMovement. Na wielu swoich obrazach uwiecznił swoją żonę i dzieci we wnętrzu własnego domu. Tworzył przede wszystkim obrazy olejne, akwarele i freski. W swojej twórczości Larsson przypomina trochę Wyspiańskiego, którego zresztą być może poznał w Paryżu przez Augusta Strindberga. Lekkie sceny rodzinne, portrety najbliższych i przyjemne wnętrza domów to motywy, które interesowały obu malarzy. Choć dzielił ich Bałtyk, łączyło podobne podejście do utrwalania chwil, a także wyjątkowe   zainteresowanie    życiem    własnej    rodziny i losami ojczyzny.

 











 

 



niedziela, 29 listopada 2020

6 grudnia Świętego Mikołaja

 

Tropem wielkiej legendy dochodzimy do obecnego święta Mikołaja. Urodził się podobno w Patarze w Licji, jako syn o tyle bogatej, co świątobliwej pary małżeńskiej: Joanny i Epifanesa.  


Pewne jest tylko, że w początkach IV wieku był biskupem Miry w Azji Mniejszej. Był jedynakiem i po śmierci rodziców odziedziczył ogromny majątek. I oto zaczęły się mnożyć w miasteczku tajemnicze dary, których ofiarodawca pozostawał nieznany. 



W roku 1087, gdy Mirę opanowali mahometanie, kupcy włoscy wykradli jego relikwie 
i przewieźli je do Bari w południowych Włoszech. Przepiękne legendy otaczają jego postać. 


W niektórych tkwi zapewne źdźbło prawdy. Wynika z nich, że był wzorem dobroci i troski o bliźnich, pełen miłosierdzia. 



Jest również uważany za
  patrona dzieci, żeglarzy, jeńców, piwowarów, młynarzy, flisaków, notariuszy, pisarzy, mnichów, duchownych, więźniów, narzeczonych, żeglarzy, podróżnych, uczniów, kupców; strzeże od burz, od nagłych niebezpieczeństw, od wilków i innych dzikich zwierząt i w ogóle od wrogów. W obecnych czasach jest głównym patronem obdarowywania się prezentami.