Że każdy wszystko usłyszy:
I sanie w obłokach mknące,
I gwiazdy na dach spadające,
A wszędzie to ufne czekanie?
Czekajmy – dziś cud się stanie.
„ To właśnie tego wieczoru,
od bardzo wielu wieków,
pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku"
To, że
najemny robotnik na wielkiej tytoniowej farmie amerykańskiego Południa nie
ma co jeść, nie jest najgorszym rodzajem biedy. Znacznie gorzej, gdy skutkiem
chronicznego niedostatku taki wyrobnik staje się otępiały i bezwolny –
twierdził Erskine Caldwell.
grona. Lista
dorywczych zajęć, którymi zarabiał na życie, wydaje się nie mieć końca.
Pierwsze opowiadania zaczął publikować dopiero wówczas, gdy nabrały skrajnej
prostoty i surowości. W tej tonacji zapisał Caldwell swoje obserwacje w 25
powieściach i 150 opowiadaniach, które – ze względu na bezpośredniość opisów
erotycznych – padały w rekordowej częstotliwości ofiarą cenzorskich nożyc.
bawełnę, z
upodobaniem oddają się poszukiwaniu złota na własnej ziemi. Mamią się
nawzajem opowieściami o niezmierzonych bogactwach, jakie rzekomo są
tylko na wyciągnięcie ręki, a tymczasem ich życie zmierza ku nieuchronnej
katastrofie.
Mieszkał na stałe w Wiedniu, przed
śmiercią spędził rok we Lwowie i w okolicznych dworach oraz w Paryżu, gdzie przygotowywał na Wystawę Światową
1867 cykl „Wojna”.
W wieku osiemdziesięciu dwóch lat zdecydował się porzucić wszystko, czym żył do tej pory. Jego dorobek mieścił się już wówczas w dziewięćdziesięciu opasłych tomach. Podpierając się kosturem, poczłapał do najbliższej stacji kolejowej, by odjechać w nieznane. Niemal całe życie upłynęło mu w majątku Jasna Polana, położonym w guberni tulskiej, w środkowej Rosji. Jednak równie znaczące w pisarskiej biografii Lwa Tołstoja były próby wyrwania się z tego rodzinnego gniazda.
Za odkrycie polonu
1 Listopada dzień zadumy nad wszystkimi zmarłymi

Nazwa pochodzi od greckiego koimeterion, oznaczającego miejsce snu, spoczynku i upowszechniła się wraz z chrześcijaństwem. Wcześniej cmentarze określano wymownie jako „żale” lub „żalniki” i umieszczano w zaciszach leśnych bądź polnych, często na wzgórzach.
Dzień przed wyborami do Sejmu PRL z Instytutu Łączności w Warszawie nadany został pierwszy, próbny program Telewizji Polskiej. Półgodzinną muzyczno-baletową etiudę mogli obejrzeć szczęśliwcy mający dostęp do jednego z 24 telewizorów marki Leningrad, znajdujących się wówczas głównie w klubach i świetlicach zakładowych. Na ekranie zobaczyli jedynie obraz, a głos popłynął z radia. Program poprzedziła zapowiedź spikerki Marii Krzyżanowskiej. Regularne, cotygodniowe programy Telewizja Polska zaczęła nadawać w styczniu 1953 r. Dwa lata później emitowała przekaz już dwa razy w tygodniu. Jeśli w 1953 r. było w Polsce ledwie 80 telewizorów, to w dwa lata później – już 10 tys.
Poetka, nowelistka, autorka utworów dla
dzieci – pseudonim Marko, Jan Sawa, Jan Waręż i in. Po powstaniu styczniowym
zamieszkała na wsi, publikując w tygodnikach literackich pisane pod pseudonimem wiersze. Problemy osobiste
spowodowały jej odejście od męża i przeprowadzkę z sześciorgiem dzieci do
Warszawy. Tam rozpoczęła intensywną działalność literacką, utrzymując się
jednocześnie z korepetycji.